Witamina C lewoskrętna? Fakty i mity.

4

W ostatnim czasie obserwujemy ogromny wzrost zainteresowania witaminą C. Sklepy internetowe czy zielarskie oferują bardzo szeroki wybór tego antyoksydantu w przeróżnych formach, a ostatnio można się również spotkać z ofertą, w której proponują nam wlewy dożylne tej substancji. Co jest zjawiskiem raczej pozytywnym, bo każde bliższe zainteresowanie społeczeństwa swoim zdrowiem jest dobre, o ile pogłębiona świadomość jest adekwatna do rzeczywistych faktów, i o ile działamy rozsądnie.

Wiele jest ofert, w których producenci proponują nam kwas L-askorbinowy, nazywając go na opakowaniu witaminą C lewoskrętną. Czy jest to prawda?

Trzeba zacząć od tego, że witamina C to składowa wielu substancji, nie sam kwas askorbinowy. Kwas askorbinowy jest oczywiście główną substancją o charakterze redukującym- antyoksydacyjnym, a więc neutralizującym wolne rodniki. Aczkolwiek jest to tylko jeden ze składników tworzący w pełni witaminę C. Aby witamina C mogła nią w rzeczywistości być, lub też innymi słowy, mogła być efektywniej przyswojona i wykorzystana przez organizm musi zawierać kilka różnych biologicznie czynnych substancji, miedzy innymi: bioflawonoidy czy rutynę. Czy to oznacza, że sam wyizolowany kwas askorbinowy nie działa? Działa, ale jego potencjał biologiczny jest o wiele silniejszy w obecności innych naturalnych substancji zawartych w owocach i warzywach. Na tej podstawie wiele osób, aby zwiększyć dzienną podaż, stosuje czysty kwas askorbinowy w formie proszku z dodatkiem wspomagającym jego przyswajalność ( np. sproszkowana dzika róża, acerola lub dodatek niepasteryzowanego soku owocowego). Nie oznacza to również, że kwas askorbinowy do kupienia w aptece różni się od tego zawartego np. w kiwi, są to pod względem chemicznym jednakowe substancję, różnicą jest ilość i dodatkowo inne związki zawarte w kiwi, które czynią witaminę C ‘’kompletną’’ 🙂 .

Drugą kwestią jest to jakoby kwas askorbinowy lewoskrętny miał być lepszy. Otóż, nie ma lewoskrętnej witaminy C 🙂 . Oznaczenia L- i D-  odnoszą się do izomerii optycznej i oznaczają enancjomery różnych konfiguracji. Można powiedzieć, że L- i D- to dwa te same związki, ale w odbiciu lustrzanym.  Tak więc, oznaczenie kwasu jako L-askorbinowego oznacza, że w tzw. projekcji Fishera ma on grupę hydroksylową po lewej stronie (* D- po prawej) czego nie należy kojarzyć z ‘lewoskrętnością’. Skręcalność optyczna to zupełnie co innego i odnosi się do kierunku skręcalności światła spolaryzowanego przez cząsteczkę. Skręcalność płaszczyzny polaryzacji światła witaminy C ( kwasu L-askorbinowego) jest prawoskrętna- oznacza się ją znakiem ‘+’- czyli dokładnie- kwas L-(+)-askorbinowy. Tak więc, nie ma lewoskrętnej witaminy C, każdy kwas l-askorbinowy, czy to syntetyczny czy zawarty w owocach jest prawoskrętny.

  • Dla uściślenia kwas D-askorbinowy nie jest witaminą (choć posiada właściwości antyoksydacyjne) i nie występuje w aptekach jako witamina C, również rzadko kiedy się go produkuję, zazwyczaj stosowany jest jako konserwant żywności.

Witamina C jest niezwykle ważną dla nas substancją. W odróżnieniu do zwierząt nie potrafimy sami jej wytwarzać, musimy ją na bieżąco dostarczać. Ostatnio dużo się mówi o suplementacji witaminy C, ale w dawkach o wiele większych niż zalecane. Z drugiej strony jednorazowe dawki >2000mg niekoniecznie będą dobrym pomysłem. Istnieją doniesienia, że witamina C swój największy potencjał antyoksydacyjny posiada w małych dawkach, ale ciągłych, a zbyt duże mogą działać wręcz PROoksydacyjnie ( badania tylko in vitro). Istnieją także doniesienia o ryzyku tworzenia się kamieni nerkowych, gdyż witamina c rozkładana jest do kwasu szczawiowego. Jednakże nie ma takiego zagrożenia przy zdrowych nerkach, a wręcz badania potwierdzają zdolności witaminy C do przeciwdziałania kamieniom ( wit c działa diuretycznie, dodatkowo wiąże wolny wapń i uniemożliwia jego przyłączanie do szczawianów). Z pewnością zalecane 70-90 mg to śmiesznie mała dawka. Witamina C jest tracona na bieżąco przez stres, złą dietę, toksyny środowiskowe, zanieczyszczenia metalami ciężkimi, palenie papierosów, infekcje, czyli wszędzie tam gdzie powstaje stres oksydacyjny. Witamina C jest między innymi odpowiedzialna za tworzenie się kolagenu, hormonów steroidowych, odpowiednią pracę układ immunologicznego, oczyszczanie z toksyn (wiąże metale ciężkie), wspomaga działanie innych antyoksydantów ( między innymi naszych endogennych jak glutationu czy koenzymu Q10), ma działanie antyhistaminowe, przeciwzapalne, bakteriobójcze, czy nawet naprawcze DNA i stymulujące białko p 73 – odpowiedzialne za apoptozę, śmierć chorych komórek ( ma to związek z działaniem antynowotworowym wit C). Wolne rodniki codziennie w bardzo dużych ilościach uwalniane są w naszym organizmie, nie zawsze powodem jest jakaś patologia z zewnątrz,  jest to niejako naturalny proces powstający przy tlenowym metabolizmie komórkowym ( głównie w mitochondriach). Zachodzi więc cały czas. Badania dowodzą, że w zdrowym organizmie człowieka powstaje około 2kg anionorodnika ponadtlenkowego rocznie.

Kwas l-askorbinowy w postaci proszku to dobry wybór w celu uzupełnienia większych dawek w organizmie. Na pewno należałoby zacząć od mniejszych dawek, z czasem nieco zwiększyć wraz z częstotliwością- dobra opcją wydaje się kalibracja dawki, czyli aż do momentu biegunki, a następnie zmniejszenie ostatniej dawki o około 20-30 % ( jednakże jest to kwestia mocno indywidualna). Przy problemach z żołądkiem, kwas askorbinowy może nieco podrażnić śluzówkę, dobrą alternatywą na czas zaleczenia błony śluzowej jest askorbinian sodu.

Co ciekawe, witamina C to pochodna glukozy, te dwie cząsteczki posiadają te same transportery komórkowe. Zatem, im więcej cukru (glukozy) w naszej krwi tym mniej witaminy C może dostać się do środka, bo wejście kolokwialnie mówiąc blokowane jest przez glukozę. Dlatego osoby z cukrzycą czy insulinoopornością będą wykazywały mniejsze stężenie komórkowe witaminy C, nawet mimo jej odpowiedniej podaży.

P.S. Cytryna wcale nie jest dobrym źródłem witaminy C 😉 Najwięcej znajdziemy w dzikiej róży, aceroli, natce pietruszki, kiwi, czarnej porzeczce. Wygrywają natomiast jagody camu camu.

Źródła:

  1. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9429689
  2. https://pubchem.ncbi.nlm.nih.gov/compound/54670067#section=Top
  3. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8618271
  4. http://orthomolecular.org/resources/omns/v09n05.shtml
  5. http://www.doctoryourself.com/titration.html
  6. http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2001/07/14/insulin-part-one.aspx
  7. http://www.phmd.pl/pub/phmd/vol_58/6374.pdf
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s